Fotografia produktowa jest świetnym sposobem prezentacji i promocji Twoich produktów. Często jednak ograniczamy się do rzeczy namacalnych, a przecież fotografowanym efektem Twojej pracy mogą być rzeczy niematerialne, jak blog, e-book, podcast czy Twoja wiedza i doświadczenie, jakie przekazujesz klientom np. podczas sesji coachingowych czy terapii psychologicznej. Dziś chcę się skupić na tych wymienionych na początku – produktach elektronicznych. Poznasz moją odpowiedź na pytanie, które być może zadajesz sobie zarabiając w Internecie – jak fotografować produkt online i dlaczego potrzebujesz takich zdjęć?


Przeczytaj także drugą część artykułu:

 


Dlaczego warto fotografować produkt online?

Może Ci się wydawać, że produkt online wymaga jedynie cyfrowej prezentacji, aby mógł zostać zauważony. Muszę Cię zmartwić, ale to błędne myślenie. Skoro pracujesz online, zapewne zależy Ci na pozyskiwaniu klientów, dobrej sprzedaży i reklamie, dzięki której Twój biznes będzie się rozwijał. Zastanów się więc, do kogo kierujesz swoje działania. Odpowiedź jest bardzo prosta – do człowieka. Każdy czytelnik bloga, każdy klient sklepu internetowego, każda osoba ucząca się z Twojego e-booka jest Twoim klientem, a przede wszystkim jest CZŁOWIEKIEM.

Lifestyle’owa fotografia produktowa to sposób na prezentację i promocję Twojego produktu online. Zadbaj o nią, jeśli chcesz pokazać swoje produkty jako warte zakupu, używania i polecenia.

 

Ludzie lubią naturalność. Minęły czasy, kiedy szparowanie, nieskazitelnie białe tło i dopracowanie każdego detalu produktu w programie graficznym były wyznacznikiem najwyższej jakości fotografii produktowej. Teraz stawiamy na kadry „z życia wzięte”, a przecież właśnie tego chcesz – żeby Twoje produkty służyły ich użytkownikom w codziennym, realnym świecie. Pokaż im to! Pokaż, że tworzysz artykuły użyteczne każdego dnia, w danej sytuacji, dla danej osoby, w danym miejscu i tak dalej. Pokaż swój produkt w naturalnym ujęciu.

Po co fotografować swój produkt online? | Moyemu - blog kreatywny

Mock-up czy zdjęcie?

Produkt online jest prezentowany przez jego twórcę najczęściej za pomocą mock-up’ów. Cóż to takiego? Mock-up to specjalnie przygotowana makieta, dzięki której możesz zaprezentować projekt tak, jak wyglądałby w rzeczywistości. Może to być wizualizacja logo, wizytówki, e-book’a, billboardu itp. Korzystać można już z poziomu przeglądarki, bez konieczności obsługi zaawansowanych programów graficznych, lub na przykład w Photoshopie, pobierając specjalnie przygotowane pliki i modyfikując je na własne potrzeby. Od darmowych po płatne, od minimalistycznych po zaawansowane wizualnie i z bogatą kompozycją – do wyboru do koloru.

Skoro więc mamy możliwość wykorzystania świetnej (zazwyczaj – uwaga na śmieci) jakościowo wizualizacji, po co bawić się w fotografowanie? Produkt online to rzecz, którą chyba najłatwiej przedstawić za pomocą mock-up’u. Po pierwsze, jest ich mnóstwo, przygotowanych specjalnie pod prezentację tego typu projektów. W jednej chwili znajdziesz to, czego potrzebujesz i co Ci się spodoba – od fajnych grafik z Jabłkiem w roli głównej aż do prezentacji w formie realnego widoku książki drukowanej. Po drugie – to jakościowo najlepsza opcja, chociażby ze względu na rozdzielczość czy dokładne odwzorowanie szczegółów i detali każdego przedmiotu makiety. Są oczywiście wyjątki od reguły, więc przeglądaj uważnie.

Pomyślisz sobie „no wariatka… najpierw namawia do robienia zdjęć a później mówi, że najlepszym rozwiązaniem jest korzystanie z mockup’ów…”. Nic bardziej mylnego.


Zdjęcie wygrywa z mockup’em pod względem prawdziwości i szczerości przekazu.


W kwestii sprzedaży produktów może się wydawać, że te kryteria nie istnieją. Wręcz przeciwnie – Twój produkt jest prawdziwy. Niech tak też zostanie pokazany klientowi.

Żebyśmy się dobrze zrozumieli – część mockup’ów to grafiki i rysunki komputerowe, część to zdjęcia. Nie chodzi jednak o sam fakt, że korzystasz z fotografii. Chodzi o to, że fotografia wykonana specjalnie po to, aby zaprezentować właśnie Twój produkt online, zawsze będzie najlepiej dopasowaną i szczerą wizualizacją dla przyszłego użytkownika.

Dlaczego zdjęcie jest lepsze od mockup’u?

  • Zdjęcie wykonane w oparciu o identyfikację wizualną marki. Odgrywa ona wielką rolę w Twoim biznesie (możesz o tym poczytać u Karoliny – Żyj Kochaj Twórz) a także w samej fotografii, jakiej używasz do promocji. Sesja produktowa, stylizowana według Twojej palety kolorów czy wzorów graficznych, ma szansę dać w efekcie o niebo lepszy odbiór, niż przypadkowo dobrana makieta.
  • Zdjęcie zgodne ze stylem fotograficznym Twojego biznesu. Fotografię wykorzystujemy zarówno w podstawowych etapach tworzenia marki – portret biznesowy, fotograficzny banner newslettera czy uzupełnienie artykułów blogowych – jak i w przyszłości, do promocji każdego kolejnego projektu, produktu itp. Ważne, aby każdy z kadrów zachowywał spójność z poprzednimi. Chcesz przecież, żeby rozpoznawali i kochali Cię od pierwszego wejrzenia, prawda?
  • Zdjęcie (nie)idealnego życia realnego. Nie żyjemy w zdigitalizowanym świecie. Tu, na Ziemi, żyjąc naszą codziennością, nie patrzymy na przedmioty przez piksele, efekty graficzne i niekwestionowaną perfekcyjność. Tutaj każdy „kadr” ma prawo – a nawet obowiązek! – mieć swoje „rysy”, niedoskonałości, zaburzenia koloru, ucięty element i inne mało idealne cechy. Widzimy naturalność i to też potrzebujemy oglądać na zdjęciach.

Czasem warto zrezygnować… ale tylko częściowo.

Oczywiście nie możemy popadać ze skrajności w skrajność. Po to tworzysz produkt online, żeby ktoś chciał z niego skorzystać, kupić go, polecić innym i tak dalej. Aby móc dany, postawiony sobie cel osiągnąć, musisz odpowiednio przedstawić efekt swojej pracy. Jeśli z czystym sumieniem możesz przyznać się przed sobą, że nie jesteś w stanie wykonać na tyle dobrej fotografii, aby przedstawić produkt w najlepszy sposób – chwała Ci! Skorzystaj z wyżej wspomnianych mockup’ów. Masz jednak jeszcze jedno wyjście – możesz zlecić sfotografowanie Twoich produktów odpowiedniej osobie. Tutaj korzystasz podwójnie – otrzymujesz świetną prezentację projektów, jednocześnie nie tracąc zalet wyboru fotografii zamiast makiety graficznej.


Chcę się uczyć!

 


Nie każdy ma talent, zmysł artystyczny i warunki (także techniczne) do tego, aby móc wykonać świetną sesję produktową czy w ogóle fotograficzną. I to jest okej – ludzie od wszystkiego są do niczego!


 

Weronika