Koniecznie przeczytaj pierwszą część artykułu:

 


W ubiegłym tygodniu, dość przypadkowo – bo przy okazji wpisu w jednej z fejsbukowych grup odnośnie pracy nad Photo boxami Moyemu (jeszcze możesz wypełnić ankietę i wziąć udział w ich tworzeniu!) – nawiązałyśmy kontakt z Kasią z Po sukces na szpilkach. Zapytała, czy wykonuję zdjęcia produktów elektronicznych. Pomyślałam sobie: „logiczne, że – skoro zajmuję się fotografia produktową – fotografuję także produkty online”. I na tym to moje „logiczne” się skończyło. Zaczęłam się zastanawiać, kiedy miałam okazję robić zdjęcia materiałów elektronicznych i uświadomiłam sobie, że… nigdy tego nie robiłam. Całe szczęście jednak uwielbiam „pierwsze razy”, naukę nowych rzeczy i zdobywanie doświadczenia, więc nie wyobrażałam sobie odmówić przyjęcia zlecenia. I całe szczęście! Właśnie dzięki niemu powstał ten wpis.

CZYTAJ UWAŻNIE! NIŻEJ CZEKA prezent !

Po co fotografować swój produkt online? | Moyemu - blog kreatywny

Przed rozpoczęciem sesji chciałam zrobić rozeznanie, co w Internecie piszczy na temat fotografowania produktów online. Wiecie, co piszczy? Nic. Głucha cisza. Jest multum poradników o ogólnie ujętej fotografii reklamowej, o samodzielnym tworzeniu packshot’ów, o fotografii studyjnej itp. W sieci nie ma ani słowa o lifestyle’owej fotografii produktowej, że już nie wspomnę o zdjęciach produktów elektronicznych!

Dla mnie to tylko korzyść – zamierzam przedstawić Ci temat ze swojej perspektywy. Lifestyle’owa fotografia produktowa (i biznesowa) to moje obecnie główne zajęcie i z przyjemnością podzielę się z Wami swoim doświadczeniem, radami, przemyśleniami i efektami pracy. Wszystko lądować będzie tu – na blogu.  Stay tuned!


Jak fotografować produkty online?

Mamy za sobą wstępne rozeznanie i wiemy, dlaczego warto. Ta wiedza jednak nie wystarczy, bo – oprócz teorii – ważna jest także część praktyczna. Właśnie nią się teraz zajmiemy!

Najpierw szkic

Nie potrafię rysować. Jeśli Ty też – piona. Po co więc mówię o szkicach? Wszystko zaczyna się od pomysłu. Dopiero później przechodzimy do realizacji. W tym momencie nieważne jest to, jak sprawnie operujesz ołówkiem lub długopisem. Ważniejsze jest, jak szybko uda Ci się zachować pomysł na zdjęcie na papierze zanim się ulotni z Twojej głowy i kilka innych ważnych szczegółów.

Jak fotografować produkty online? | Moyemu - blog kreatywny

  1. Każdy świetny pomysł możemy szybko zapomnieć. Jak go zrealizujesz, kiedy nie będziesz pamiętać, co tak naprawdę miało być w tym kadrze? Możesz to zrobić w formie krótkiego opisu swoich „wizji fotograficznych” lub nabazgrać cokolwiek jako wstępny szkic zdjęcia. Cena rada – niektóre elementy szkicu podpisuję obok (co możesz zobaczyć na zdjęciu) – nie zawsze jestem w stanie rozpoznać co narysowałam w fazie natchnienia :D
  2. Warto uporządkować wizualizację. Mając przed sobą wstępną wizję każdego zdjęcia, z łatwością dopasujesz lub usuniesz poszczególne elementy, jakie pasowałyby do danej kompozycji. Fotografując produkty online musisz wiedzieć, że często ciężko jest dobrać do nich odpowiednie miejsce, tło, dodatki itp.
  3. Mając plan, skracasz czas pracy. Załóżmy, że masz do zrobienia 10 zdjęć danego produktu. Mnie z reguły taka lifestyle’owa sesja zajmuje 3-5 godzin, choć to i tak zawsze zależy od wielu czynników. Gdybym dopiero z aparatem w ręku zastanawiała się, jak ugryźć temat, przedłużyłabym czas pracy do przynajmniej 10 godzin. Godzina na zdjęcie? Brzmi zniechęcająco! Ze szkicem poszczególnych ujęć wychodzi dużo sprawniej, krócej, lepiej. Chyba warto?

Szkic kadru nie ma być dziełem sztuki! To Twoje mapy myśli, wizualizacje, pomoc przy pracy. Nie trać czasu na działanie po omacku, ale też niech nie ucieka Ci on na szczegółowych rysunkach i projektach.

Czego potrzebujesz, żeby sfotografować produkty online?

Przede wszystkim chęci i przekonania, że warto, ale to chyba jest oczywiste. Jeśli czujesz, że nie poradzisz sobie z tym zadaniem, najlepszym krokiem będzie zlecenie tego komuś kompetentnemu lub skorzystanie z mockup’u. To ustaliliśmy na końcu poprzedniej części wpisu.

SPRZĘT

Absolutne must have, ale niech Cię nie zniechęca fakt, że nie dysponujesz najlepszą ze wszystkich lustrzanek dostępnych na rynku i masą obiektywów. Nie będą Ci potrzebne zaawansowane akcesoria fotograficzne, choć niektóre na pewno ułatwią pracę.

  1. APARAT. Serio, nie wymagaj od siebie zbyt wiele – jesteś w stanie zrobić dobre zdjęcia produktowe nawet telefonem z przeciętnym aparatem. Choć sama wolę pracę ze swoim profesjonalnym sprzętem (napiszę o nim nieco więcej niebawem), to telefon nie raz ratował mi tyłek w sytuacji, kiedy Canona nie zdążyłabym nawet wyciągnąć z torby. Więc da się, kwestia chęci. Szczególnie, że teraz smartphone’y dają bardzo wiele możliwości fotograficznych.
  2. OBIEKTYWY. Te mają dużo większe znaczenie niż sam korpus aparatu. Po pierwsze w kwestii jasności – mój pierwszy obiektyw oferował jasność 3.5, co było zdecydowanie za małą wartością dla wykonywanych przeze mnie zdjęć. Teraz najczęściej pracuję na obiektywie 50mm o jasności 1.8 i bardzo się lubimy, jednak do zdjęć z lotu ptaka raczej odstawiam tę stałkę i łapię się za ten z jasnością 2.8, który także świetnie sobie radzi. Drugą z istotnych kwestii jest ogniskowa. Musisz zdawać sobie sprawę z tego, że wybór 18mm wiąże się ze zniekształceniami na zdjęciach. Z kolei moje 50mm to ograniczenie w postaci cięcia kadru. Matryca typu crop ma swoje wymagania.
  3. STATYW. O ile przy wykonywaniu lifestyle’owych zdjęć produktowych obędzie się bez niego, o tyle dobre flatlay raczej nie powstanie bez jego udziału. Spokojnie, jeśli nie dysponujesz takowym sprzętem, możesz go zastąpić chociażby pudełkiem. Wykonaj otwór w jego dolnej części tak, aby pasował tam obiektyw Twojego aparatu, po czym umieść pudełko na jakiejś podpórce – może to być na przykład stosik książek. Wszystko da się zrobić! Dlaczego statyw jest tak ważny? Przy wykonywaniu zdjęć z lotu ptaka korzystamy z niskiej wartości przesłony, która wymaga całkowitego unieruchomienia aparatu. W przeciwnym przypadku, każde drgnięcie spowoduje poruszenie i zdyskwalifikuje naszą fotografię.
  4. BLENDA. Opcjonalnie, najmniej istotna na tej liście. Bez niej efekty będą równie dobre. Jeśli jednak widzisz, że może być Ci potrzebna, nie leć od razu do sklepu – najpierw skorzystaj z domowych rozwiązań. Wystarczy zwykły biały karton w dużym rozmiarze (ja używałam A0). Tę srebrną, która odpowiada za ochłodzenie temperatury barw na zdjęciu, zastąpi z powodzeniem folia aluminiowa naklejona na coś twardszego – dla wygody pracy. I tak dalej, i tak dalej… Uruchom kreatywne myślenie!

Jak fotografować produkty online? | Moyemu - blog kreatywny

  • Nie używam lampy. Choć zdarzają mi się momenty, kiedy nachodzi mnie na to ochota, to pojawiają się niezwykle rzadko. Wolę jednak pracę ze światłami i cieniami bez tego urządzenia i efekty, jakie osiągam, także z reguły zadowalają mnie dużo bardziej. Zdarza się oczywiście, że sytuacja wymaga użycia dodatkowego błysku. Jeśli decydujesz się na użycie lampy, musisz wiedzieć, że to zadanie niezwykle trudne – to temat na oddzielny post, więc tu już odpuszczę naukę obsługi. Może kiedyś do tego wrócimy. Najważniejsze – z lampą bardzo łatwo o efekt płaskiego zdjęcia, kiczu i przepalenia do tego. Na pewno nie jest to opcja na pierwszy raz.
  • Nie korzystam z filtrów fotograficznych, tych profesjonalnych (w tym rodzaju fotografii). Z chęcią za to sięgam po filtry fotograficzne DIY. Efekty, jakie dają, można z powodzeniem uzyskać w późniejszej obróbce graficznej wykonanych zdjęć, ale to już nie to samo, co własnoręcznie wykonane akcesoria i ich wkład w efekt końcowy pracy.

PARAMETRY

  1. Czas naświetlania. Zależy od wielu czynników. Z reguły nie planujemy efektów poruszenia na zdjęciach, więc ważne, aby był na tyle krótki, aby zamrozić elementy kadru. Jeśli wykonujesz zdjęcia „z ręki”, Twoje minimum będzie wynosiło 1/60.
  2. ISO. Najniższe, jak się da – najprościej mówiąc. Im wyższe ISO tym jaśniejsze zdjęcie, jednak jednocześnie – im wyższe ISO tym więcej szumów. My szumy musimy zredukować do minimum, aby uzyskać jak najwyższą jakość fotografii.
  3. Przesłona. Zależnie od typu zdjęcia, ponieważ decyduje o głębi ostrości. Jeśli decydujesz się na lifestyle’owe zdjęcia, portrety itp., użyj jak najmniejszej wartości przesłony (to ta liczba przy f), aby uzyskać małą głębię ostrości. Jeśli tworzysz flatlay – przeciwnie – jak najwyższa wartość (czyli jednoznacznie jak najmniejsza dziura w aparacie), która pozwoli uzyskać ostrość każdego z obiektów.

Jak fotografować produkty online? | Moyemu - blog kreatywny

KOMPOZYCJA I AKCESORIA

  • Uważaj, żeby nie przesadzić. Wiem, że w sieci krążą modne ostatnio, bogate kompozycyjnie flatlay’e. Musisz jednak wiedzieć, że trzeba niezwykłej wprawy, żeby z ogromu elementów stworzyć sensowną kompozycję i nie zagwarantować sobie efektu tandety. W przypadku fotografii produktowej jest tylko jeden bohater. To produkty online, które chcesz zaprezentować, mają odgrywać najważniejszą rolę. Nie pozwól im zginąć w tłumie wrzuconych bez przemyślenia w kadr przedmiotów!
  • Dopasuj przedmioty do produktu i stylu pod każdym względem. Mam na myśli ten kolorystyczny, tematyczny, wizualny i fotograficzny. Mając do sfotografowania e-book o zdrowym odżywaniu nie wsadzaj modelowi/modelce w łapę babeczki z kremem czekoladowym, zaraz obok tableta z tekstem krzyczącym „Ogranicz cukier!”. No wiesz, myślmy logicznie. Co by Ci wpadło w oko, gdyby takie zdjęcie miało pojawić się przed Tobą jako potencjalnym klientem? Co kojarzy się z tematyką danego produktu? Jeśli kolorem przewodnim materiału elektronicznego jest czerwień, postaraj się skorzystać z akcesoriów w tym właśnie kolorze. Zachowaj spójność wizualną.
  • Tło ma znaczenie. Każdy typ i rodzaj fotografii wymaga wyboru odpowiedniego tła dla fotografowanego obiektu. Nie może ono odciągać uwagi odbiorcy. Powinno być jak najlepiej dopasowane do tematu zdjęcia – kolorem, fakturą, wzorem.

Po sukces na szpilkach…

…czyli produkty online dla kobiet nastawionych na sukces

Pracę nad zleceniem rozpoczynam zawsze od nakreślenia sobie głównego toru, sposobu myślenia twórczego, istotnych faktów, cech produktów – spisuję wszystko, co jest istotne w całym procesie fotograficznym.

  1. Produkty online Kasi są tworzone dla kobiet. Kobiety te – jak sama autorka mówi – chcą rozwijać swój biznes, realizować swoje cele, ulepszać życie. Na zdjęciach pojawia się więc modelka, jednak tak ubrana i ujęta na zdjęciach, aby – będąc przedstawicielką użytkowniczek danego produktu – nie zgromadzić na sobie całej uwagi, a skierować ją na bohatera zdjęć – artykuł na ekranie.
  2. Produkty, które Kasia przekazała mi do sfotografowania, są w dość minimalistycznym, określonym stylu. E-book o sprzedaży opiera się na różu i potwierdza cel Kasi – został stworzony dla kobiet i tą „kobiecością” przemawia. Workbook z kolei składa się głównie z tekstu. Wizualnie jest więc prostą formą, która odegra na zdjęciach główną rolę, jednak nie zdominuje kadru.

Dopiero po ogólnym nakreśleniu wizji zrobiłam szkice kadrów. Nie trzymałam się ich jednak sztywno – dwóch nie wykonałam w ogóle, a trzy znacząco zmieniłam w trakcie tworzenia. Nie zmienia to jednak faktu, że niesamowicie ułatwiły i przyspieszyły moją pracę.

Akcesoria, scenerię i ważne elementy kompozycji dobrałam po przejrzeniu profilów internetowych Kasi – zorientowałam się, jak przedstawić jej produkty online, aby spodobały się potencjalnym i obecnym klientkom oraz obserwatorom. Oczywiście samej autorce także.

A teraz obiecany prezent, który przygotowała dla Was Kasia!

Jak fotografować produkty online? | Moyemu - blog kreatywny

z kodem MOYEMU – 20% na workbook

WYMARZONY NEWSLETTER


Produkty online to główny bohater Twoich zdjęć

Najważniejsze, żeby kadry przyciągnęły uwagę ich odbiorcy – Twojego klienta. Jednak żeby efekt nie był krótkotrwały i nieznaczący, pamiętaj, jaki jest cel Twojej sesji produktowej.

Zadaniem zdjęć produktowych jest prezentacja danego produktu nie tylko od strony wizualnej lecz z uwzględnieniem jego przeznaczenia, cech, zalet (wad także) i ze wskazaniem odbiorcy. Już w trakcie zapoznawania się z ofertą, przyszły użytkownik danego produktu musi zdać sobie sprawę, że właśnie do niego jest on kierowany. Powinien poczuć, że patrzy na rzecz, którą chciałby posiadać.

Jak wybrać najlepsze kadry ze wszystkich wykonanych?

Przede wszystkim rozsądnie, ale z dystansem. To, że teraz jakiś kadr wydaje Ci się nieudany, nie znaczy, że nie użyjesz go w przyszłości – zostaw sobie coś na później! W sesji biznesowej, okolicznościowej czy nawet zwykłych portretach staram się zostawiać te zdjęcia, które faktycznie są najlepsze z najlepszych. To korzyść nie tylko dla mojej pracy – od razu wybieram kadry, które przekażę klientowi i to na nich się skupiam – ale także dla moich sprzętów, a właściwie ich pojemności.

W fotografii produktowej działam nieco inaczej. Jestem łaskawa także dla tych mniej udanych kadrów. Wiem, że kiedyś mogę potrzebować jedynie „kawałka” fotografii lub wyciętego z niej pojedynczego przedmiotu. Tutaj daję sobie nieco więcej wolności w wyborze i szybciej przeskakuję strzałkami, nie skupiając się aż tak na niedociągnięciach.

Rzecz jasna – klient zawsze dostaje najlepsze z wykonanych zdjęć. Te, w których można do czegokolwiek się przyczepić, zostają na mój własny użytek.

 


Ufff! Jeśli czytasz to zdanie – jesteś mistrzem! Wiem, że artykuł – zarówno pierwsza część jak i ta – wyszedł bardzo długi. Wiem też jednak, że jest to temat, którego omówienie przyda się wielu osobom działającym w sieci. Daj znać, czy Tobie także!

Pamiętaj: baw się, stosuj różne rozwiązania i prezentuj swoje produkty online najlepiej, jak potrafisz!

Weronika