promo-image

Czasem brakuje mi pomysłów. Czasem brakuje mi czasu. Czasem brakuje mi odpowiednich materiałów. Czasem brakuje mi pieniędzy. Czasem nie mam weny. Czasem nie mam możliwości. Czasem zwyczajnie mi się nie chce. Czasem mam kryzys twórczy (TU dowiesz się, jak sobie z nim poradzić). Czy kreatywni rzeczywiście muszą być ciągle kreatywni?


18.08.2018Bank zdjęć Moyemu już otwarty


Czy chcąc usiąść sięgniesz po krzesło, czy – chcąc zachować swoje miano kreatywnego człowieka – zaczniesz wymyślać i konstruować siedzisko od nowa? Na co dzień korzystamy z gotowych rozwiązań z różnych powodów a nawet konieczności. Pretensje o to, kierowane do innych ludzi, są zwyczajnie przejawem hipokryzji. Mam na myśli oczywiście osoby, które boją się przyznać, że nie zawsze są w stu procentach kreatywne, a bardzo im zależy na przypisaniu sobie takiej cechy.

Nie musimy być ciągle kreatywni | Moyemu

Inspiracja czy kopiowanie?

Między tymi dwiema jest cienka granica. O ile w ogóle granica, bo śledząc temat zdaje mi się, że jedynie niewielki uskok. Internet jest pełen inspiracji, ale też plagiatu. Nie trzeba długo szukać afer o kopiowanie czyichś prac. Gdzie leży problem? W ludziach. W tych, którzy nie rozróżniają inspirowania i kopiowania.

Zastanawia mnie jeszcze jedno… Tyle ludzi na świecie… Co, jeśli kilkoro z nich wpadnie na ten sam pomysł? Przyznasz, scenariusz jest wysoce prawdopodobny. Wystarczy przyjąć zasadę: kto pierwszy ten lepszy, i już wiadomo, która z tych osób zostanie posądzona o kopiowanie. Wniosek jest prosty: im szybciej dasz się poznać jako autor idei, tym lepiej dla Ciebie.

Takie podejście miałam z Photo Boxami. Postanowiłam nie chować się ze swoimi planami. Zdarzyło mi się całkiem niedawno wpaść na pewien pomysł, który chwilę później został zaprezentowany u jednej z blogerek, po czym za chwilę mieliśmy możliwość korzystania z gotowego produktu. Cieszy mnie to z resztą niezmiernie, bo to rzecz fajna i praktyczna, więc dobrze, że w końcu została wypuszczona w świat.

Nie chcę powtórzyć tego tym razem, więc o paczkach zdjęć, nad którymi pracuję, wiesz już od jakiegoś czasu. Być może do czasu stworzenia sklepu i produktów ktoś także o tym pomyśli i zaplanuje zrobić coś podobnego. Zależy mi, żeby Photo Boxy były kojarzone akurat ze mną, więc nie czekam na podobne pomysły.


Zobacz też: Jak zwiększać produktywność?


Wierność jest nudna

Nie musimy być ciągle kreatywni | MoyemuZdarza Ci się odpuścić? Zmienić zdanie? Z jakimi reakcjami się wtedy spotykasz? W 90% przypadków otoczenie zarzuca nam w takiej sytuacji brak konsekwencji w działaniu, słabość i brak silnej woli, a czasem nawet głupotę i uleganie modzie (choć to ostatnie faktycznie często się zdarza).

Często zmieniam zdanie i jestem z tego powodu bardzo zadowolona. Jeśli tylko obranie nowego kierunku pozwala mi się rozwijać i iść do przodu, zawsze zmianę zdania uznam za dobry wybór.

Tak samo jest z kreatywnością. Czasem lubię zamienić się w leniwego człowieka i pójść na łatwiznę, korzystając z gotowych rozwiązań, materiałów ułatwiających pracę i pomocy innych ludzi czy przydatnych przedmiotów. Czasem kreatywność jest nieopłacalna (zaraz ktoś mnie za to stwierdzenie zje i wypluje). Czasem czas, który spędziłabym na tworzeniu czegoś nowego od podstaw – chcąc nie chcąc kreatywnego – wolę poświęcić na coś zupełnie innego.

Nauczyłam się pójść czasem na łatwiznę

To ważne w życiu. Nie wyobrażasz sobie nawet, jak sfrustrowanym człowiekiem byłam, chcąc wszystko robić od nowa, od podstaw, samodzielnie. Zanim w ogóle zaczęłam, denerwowałam się, że tyle czasu mi to zajmie i tyle pracy pochłonie. Zamiast zwyczajnie… ułatwiać sobie życie.

Nie potrzebujesz być we wszystkim pierwszy, najlepszy, oryginalny i kreatywny (!). Zamiast wymyślać koło na nowo, przeznacz ten czas na to, co wychodzi Ci najlepiej, ma największą wartość spośród wszystkich Twoich działalności i daje najlepsze efekty. Nawet, jeśli do robienia tych rzeczy wykorzystujesz czyjeś kreatywne rozwiązania. Uwierz, będziesz szczęśliwszym człowiekiem!

Zdałam sobie sprawę, że jestem dobra w określonych dziedzinach, wykonywaniu poszczególnych zadań czy tworzeniu pewnych rzeczy. Reszta powinna upraszczać mi proces twórczy, a nie go opóźniać, skracać i zniechęcać mnie do dalszego działania.

I żebyście mnie zaraz nie posądzili o wytykanie palcami odmienności i różnych preferencji – nie zależy mi na udowadnianiu, że to mój wybór jest właściwszy, bo mojszy. O nie. Jeśli dla Ciebie BuJo jest optymalnym rozwiązaniem, to nie zamieniaj go na nic innego! Ja miałam poczucie marnowania czasu na coś, co – będąc bardzo kreatywnym zajęciem – mogło zostać zastąpione łatwiejszym rozwiązaniem. Rezygnując z ręcznego tworzenia plannera, zaczęłam realizować więcej zadań w ciągu dnia i jestem z tego zadowolona, więc akurat u mnie to wyjście okazało się lepsze.

 

Nie musimy być ciągle kreatywni

Nie zamierzam Cię namawiać do totalnego lenistwa artystycznego i korzystania wyłącznie z gotowców. Namawiam Cię za to do równowagi i odpuszczenia sobie od czasu do czasu. Co by Cię wyrzuty sumienia nie katowały, kiedy zamiast projektować coś od podstaw, postawisz na pomocne rozwiązania, które ktoś już stworzył i zastosował.

Jeśli ktoś udostępnia swoją pracę po to, żeby inni (kreatywni) mogli z tego korzystać lub zainspirować się, to robi to po to, żeby tym innym pomóc. Dajmy sobie pomóc!

Weronika 

promo-image