„Nie możemy zmieniać czegoś, czego nie jesteśmy świadomi, a kiedy już zyskamy świadomość, to możemy już tylko zmieniać”.

Jak ja za Wami tęskniłam! Brakowało mi pisania niesamowicie a wędrówki po innych, aktywnych blogach tylko potęgowały to uczucie. W reszcie stwierdziłam, że koniec tej przerwy, wracam! Nie obyło się bez komplikacji, które były do przewidzenia z racji tego, iż kiepski ze mnie programista. Grzebanie w kodzie nie mogło zakończyć się całkowicie dobrze. Kryzys jednak został opanowany, w czym niemała rola samozaparcia i motywacji. A motywacja to główny bohater tego wpisu.

Mniej więcej rok temu kupiłam książkę. No nic nadzwyczajnego, ludzie czasem inwestują w lekturę, nie? Przeczytałam ją z olbrzymim zaciekawieniem, przemyślałam przekaz a wnioski zachowałam w pamięci, powracając co jakiś czas do poszczególnych fragmentów. Szczególnie sprawdzało się to w momentach zwątpienia w siebie, własne możliwości i słuszność wyborów. Nie trawię poradników ze złotymi myślami, które ponoć w sekundę odmieniają człowieka i jego życie, tylko dzięki temu, że zostaną przeczytane. Bałam się, że „Lean in” jest właśnie zbiorem tego typu wspaniałych rad.
Jak się cieszę, że się myliłam.

Chociaż nie zamierzam poprzestać na obronionym w tym roku tytule licencjata, podjęłam decyzję o przynajmniej rocznej przerwie w studiowaniu. Jestem pewna, że nie będę przez te kilkanaście/kilkadziesiąt miesięcy narzekać na nudę, jednak chcę ogarniać codzienność i wypełniające ją zajęcia. Spisując „za i przeciw” pewnego pomysłu przypomniałam sobie o stojącej na półce książce „Lean in”. Tamten czas okazał się idealny na ponowną lekturę.

„Wszyscy pragniemy tego samego – chcemy czuć się dobrze z podjętymi decyzjami i chcemy, żeby otoczenie potwierdzało zasadność naszych wyborów. Zacznijmy więc od wspierania siebie nawzajem”.

Moja motywacja wróciła dzięki tej książce - recenzja Lean In | MoyemuAutorką książki jest Sheryl Sandberg. Gdyby ktoś mnie zapytał, kim jest ta kobieta, z pewnością pierwsze, co przyszłoby mi na myśl to „kobieta-petarda”. Określenie jest jak najbardziej trafne, ale zbyt ogólne, więc przybliżę Wam kilka faktów z jej pełnego sukcesów życiorysu.
Sandberg to 48-letnia prezeska Facebooka, uważana za jedną z najbardziej wpływowych kobiet na świecie. Wcześniej pracowała dla takich firm jak Google, Starbucks czy Walt Disney. Aktywna mama-bizneswoman, a do 2015 także szczęśliwa żona. Dave, którego Sheryl nazwała jej skałą, zmarł dwa lata temu.

Na to jak ukształtował się światopogląd Sandberg istotny wpływ miały jej najwcześniejsze lata życia. Model rodziny, w której się wychowała, pozwolił zrozumieć schematy działania kobiet i mężczyzn – zarówno w kwestiach zawodowych, jak i tych dotyczących relacji międzyludzkich. Nie raz zwraca uwagę, że nie tylko stereotypy istniejące w otaczających kobiety społecznościach warunkują ich sukcesy i porażki. Według Sheryl to właśnie kobiety budują największe mury na własnej drodze na szczyt, nie wierząc w siebie i swoją siłę.

„Napisałam tę książkę, pragnąc zachęcić kobiety, żeby miały wielkie marzenia, żeby szły do przodu, pokonując przeszkody, i w pełni rozwijały swoje możliwości. Ufam, że każda kobieta wyznaczy sobie cele i będzie do nich dążyć z entuzjazmem”.

Doświadczenia życiowe i ogromna wiedza socjologiczno-psychologiczna pozwoliły autorce stworzyć poradnik (tak, to wciąż poradnik) oparty o twarde dowody w postaci historii konkretnych ludzi, danych, statystyk i opisów zjawisk społecznych. Co ważne, słynna feministka nie spisuje jedynie swoich spostrzeżeń i opinii, lecz przedstawia przyczynę istnienia danego stanu rzeczy i proponuje właściwe – w jej mniemaniu – rozwiązanie danego problemu.

Czym jest dla Ciebie motywacja?

Nie. To, że przeczytasz tę książkę nie sprawi, że następnego dnia zajmiesz stanowisko kierownicze w jednej z największych firm w kraju a mężczyźni padną Ci do stóp w zgodzie przytakując, że feminizm i Twoja osoba to najlepsze, co ich w życiu spotkało. Ale jeśli masz w sobie chęć zmian, dążenia do celu i osiągnięcia sukcesu, to wyciągniesz odpowiednie wnioski z opowieści Sandberg, które pozwolą Ci zmienić spojrzenie na wartość, rolę i znaczenie kobiet w świecie.
Jeśli jesteś mężczyzną, to także polecam Ci tę książkę. Niejedna Ci podziękuje, jeśli zastosujesz w życiu kilka z rad Sandberg, a już Twoja partnerka z pewnością.

Jak skończyłam czytać ostatnią stronę, wskoczyłam w Internety wyłapać więcej faktów o autorce, ciekawych wywiadów czy innych tekstów przez nią napisanych. Podrzucam Wam świetne przemówienia Sheryl Sandberg w ramach TEDWomen:

  1. Why we have too few women leaders? /2010/
  2. So we leaned in… now what? /2013/

 

A na odchodne ulubiony cytat z całej książki, który najbardziej dźwięczy mi w głowie:

„Jeśli starasz się wszystkich uszczęśliwiać, nie idziesz do przodu.”

Tak więc idźmy i zróbmy to, co NAS uszczęśliwi.

 

Weronika