promo-image

Z natury jestem okropną bałaganiarą i uwierzcie mi, muszę się mocno wysilić, żeby utrzymać wokół siebie porządek na dłużej niż pięć minut. Nadszedł jednak taki moment, w którym uświadomiłam sobie, że z takim nieogarem daleko nie zajadę. Postanowiłam popracować nad nawykiem dobrej organizacji otoczenia i sprzątania na bieżąco. Tylko od czego zacząć…? Organizacja miejsca pracy wydaje się czymś banalnym. Mnie z kolei spędzała sen z powiek już od momentu zaprojektowania mojego ukochanego białego biurka. Bo jak ja to, do cholery, wszystko poukładam?!

Najpierw – po postanowieniu porządkowania otoczenia i swojego „dorobku”, wzięłam się za szafę. Jestem z tego wręcz dumna, bo pozbyłam się 80% ubrań. Skoro więc z ciuchami mi się udało, to musi też z całym workspace’owym zapleczem. Organizacja miejsca pracy była więc drugim krokiem do zaspokojenia potrzeby uporządkowania otoczenia. A porządkowaniu sprzyjają przeprowadzki… Mamy dość ciekawe doświadczenia z przenoszeniem się z miejsca na miejsce. Dopóki więc nie jestem całkiem na swoim lub chociaż w większej części pewna, że zabawię gdzieś na dłużej, nie mam aż takich wyrzutów sumienia, że część rzeczy od miesiąca zalega w pudłach. W końcu komu chciałoby się pakować milion razy? Nie zmienia to jednak faktu, że przenosiny w nowe miejsce wręcz wymuszają przynajmniej względny porządek w przewożonych rzeczach. A miejsce pracy też trzeba było przewieźć…

Organizacja miejsca pracy .1 - jak zacząć porządki? | Moyemu - blog kreatywny

Organizacja miejsca pracy

– jak się za nią zabrać?

PIERWSZE PRIMO.

Zanim zaczniesz, musisz odpowiedzieć sobie na pytanie po co tak właściwie chcesz to zrobić? Najważniejsza kwestia – NIE MUSISZ MIEĆ PORZĄDKU. Jeśli tylko jest Ci wygodnie z takim stanem rzeczy, jaki zastajesz otwierając szafki i szuflady, to zostaw to w cholerę i twórz, zamiast zmuszać się do sprzątania. Długo miałam takie podejście i było mi zwyczajnie dobrze, kiedy wokół panował „delikatny haos”. Był dla mnie źródłem weny i nie zamierzałam się go pozbywać, niezależnie od tego, jak głośno moja mama krzyczała i jak bardzo pieszczotliwe określenia padały.

DRUGIE PRIMO.

Kiedy już dojdziesz do wniosku, że faktycznie CHCESZ ogarnąć miejsce pracy, nie robisz tego, bo „tak wypada” – uświadom sobie, że to sprzątanie ma Ci przynieść określone korzyści a nie zafundować zły humor na resztę miesiąca. Jeśli wiesz, że porządek pozwoli Ci zwiększyć produktywność i skupienie na określonych zadaniach a mimo wszystko brakuje Ci zapału i siły do uporządkowania otoczenia, wizualizuj efekty. Wyobraź sobie, jak ostatecznie będzie wyglądała Twoja organizacja miejsca pracy – jak uporządkujesz wszystkie artykuły papiernicze, dokumenty, książki itp. Wyobraź sobie przyjemność, z jaką rozpoczniesz pierwszy dzień pracy przy uporządkowanym biurku. Wyobraź sobie, jak łatwo znajdziesz potrzebne narzędzie pracy kreatywnej czy dokumenty za dane zlecenie.

Pozbądź się niepotrzebnych rzeczy

Nie musisz od razu robić takiej czystki, jak ja w szafie – a uwierz mi, nawet trochę przeraził mnie widok 8 pełnych pudeł ubrań, z którymi się pożegnałam. Możesz na początek wziąć się za typowe śmieci – tak, śmieci. Osobiście potrafię zostawić „na później” kawałek kolorowego papieru o wymiarach centymetr na centymetr. No jak to po co?! Przecież jeszcze mi się przyda! Kiedy znajduję go pół roku później zastanawiam się, po jaką cholerę plącze mi się tutaj ten śmieć.

5 razy zastanów się, zanim coś zostawisz „bo na pewno się przyda”. W 90% przypadków za chwilę będziesz się zastanawiać, dlaczego to od  razu nie wylądowało w koszu. 

Z własnego doświadczenia wiem, że warto magazynować pudełka (o ile są rozsądnych rozmiarów i w miarę przyzwoitym wyglądzie), puszki czy słoiki – ale tylko niektóre, wybrane opakowania foliowe i tego typu rzeczy. Pół roku temu odłożone korki po winie już mi się raczej nie przydadzą, skoro do tej pory ich nie wykorzystałam. Normalnie pewnie znalazłabym im gdzieś przytulny kącik i jeszcze trochę je pochomikowała, ale nie mogę sobie pozwolić na zagracenie i tak niezbyt wielkiego mieszkania.

Dobrą opcją jest sprezentowanie nieużywanych rzeczy z Twojego biurka tym osobom, którym faktycznie się one przydadzą. Pomyśl dobrze, może masz koło siebie chętnego na te bruliony, które leżą zwinięte w takiej samej formie jak w momencie kupienia. Oddaj koleżance część taśm washi, które nie pasują do Twoich projektów od dłuższego czasu lub te arkusze naklejek, które Tobie zwyczajnie się nie podobają a są w jej stylu tworzenia. Daj przedmiotom drugie życie w innych rękach a zyskasz na tym i Ty, i obdarowana osoba.

Zaplanuj porządki

Mam na myśli trzy ważne aspekty organizacji miejsca pracy przez osobę z naturą bałaganiarza.

  1. Zaplanuj w czasie – określ w przybliżeniu, ile zajmie Ci ogarnięcie całości. Jeśli, jak ja, masz biurko wypełnione po brzegi przedmiotami różnych kategorii, podziel to na kilka dni. Postaraj się zaplanować, ile uda Ci się zrobić każdego z nich tak, aby nie nałożyć na siebie zbyt wiele pracy i wykonać wszystko porządnie.
  2. Zaplanuj kolejność – zawsze najpierw to, co najważniejsze. Jeśli przeszkadza Ci głównie bałagan w dokumentach, to potraktuj ich posprzątanie jako priorytet. Przydasie do DIY mogą wtedy poczekać, tak samo jak temperowanie kredek. Uwierz mi, mając do ogarnięcia książki, czasopisma i różne wydruki, z największym zapałem w czasie sprzątania zajmowałam się sprawdzaniem, który z długopisów nadaje się do użycia a który do kosza. I tak przez długie tygodnie. Nie tędy droga!
  3. Zaplanuj konkrety – czyli poszczególne kroki porządkowania każdej z kategorii rzeczy. Rozpisz, ile miejsca możesz przeznaczyć na dane przedmioty, jak możesz pomóc sobie w ich organizacji, co wykorzystasz, żeby ułatwić sobie porządki. Przykładowo: wiesz, że z taką ilością klamerek i spinaczy, jakie masz w zbiorach przydasiowych, nie uda Ci się utrzymać zbyt długo porządku, kiedy wrzucisz je do jednego pudełka. Wniosek z tego taki, że wypadałoby na każdy rodzaj spinacza przygotować osobne pudełko. Jeśli podobnie do mnie jesteś estetką i oprócz praktyczności rozwiązań cenisz sobie też wygląd otoczenia wiesz, że zrobienie identycznych pudełek zajmie Ci więcej czasu i więcej pracy niż wykorzystanie tych, które już masz. To dla Ciebie wiadomość, że po 1. jest to rzecz, którą musisz zrobić przed podzieleniem akcesoriów tak, aby trafiły prosto do określonego pudełeczka a 2. musisz przeznaczyć na przydasie więcej niż 5 minut.

Moja pierwsza próba uporządkowania miejsca pracy zakończyła się niepowodzeniem w każdym z tych trzech aspektów. Dlatego teraz moja organizacja miejsca pracy jest szczegółowo zaplanowana. Po pierwsze w kalendarzu – wiem, kiedy faktycznie mam na to czas. Po drugie w formie listy zadań, zapisanych w określonej kolejności, wskazując na priorytety do zrobienia. I po trzecie – dokładnie wiem, gdzie mam miejsce na daną rzecz, po dokładnych rozpisaniu wszystkich szafek, szuflad i pudełek.

Organizacja miejsca pracy .1 - jak zacząć porządki? | Moyemu - blog kreatywny

Wykorzystaj wenę do sprzątania

Czasem zwyczajnie łapie mnie ochota na uprzątnięcie chociaż kawałka mojego otoczenia. To rzadkie i zwykle krótkotrwałe zjawisko, dlatego tym bardziej warte wykorzystania, kiedy już się pojawia. Wtedy staram się określić, czy mogę przeznaczyć pewną część czasu w ciągu dnia na choćby niewielkie porządki.

Drugi z takich przypływów weny zdarza się częściej i jest silniejszy, aczkolwiek nie jest samoistny. Wywołują go nowości. Nowe przydasie, nowa ryza ozdobnego papieru, nowe przedmioty do udekorowania, nowy sprzęt. Zakup czegoś upragnionego i fajnego powoduje u mnie niezwłocznie chęć przypisania danemu przedmiotowi określonego miejsca „w szeregu”. Kiedy widzę bałagan tam, gdzie chciałam ulokować nową rzecz, od razu mam ochotę go posprzątać. To całkiem spoko odchylenie umysłu, bo pozwala na częściowe porządki miejsca pracy pomiędzy poszczególnymi, wielkimi blokami czasowymi sprzątania od czasu do czasu.

Organizacja miejsca pracy #poMoyemu

Przede wszystkim, podchodzę do tematu zdroworozsądkowo:

  • nie muszę mieć instagramowego workspace’a, ale chcę czuć się dobrze pracując → kiedy zastanawiałam się jakie miejsce pracy stworzyć dla siebie – jakie biurko wybrać, gdzie je postawić itp. – przepadałam codziennie w morzu Pinterestowych inspiracji, i było mi niezwykle przykro, że większość rozwiązań, które najbardziej wpadły mi oko, jest 1. nie na moją kieszeń w danym momencie, 2. nie na moje możliwości mieszkaniowo-metrażowe i 3. niepraktyczne (!). Wszelkie dodatki i wygląd są ważne, ale nie ulegaj zbytnio modzie – dzisiaj żałuję, że zdecydowałam się na biały blat. Choć ten materiał szybko się czyści i wystarczy chwila ze ścierką i płynem, to jednak jest to dość kłopotliwe, kiedy mówimy o kilku/kilkunastu takich seriach machania szmatką w ciągu dnia;
  • przy dużej ilości rzeczy w miejscu pracy opłaci mi się pilnować porządku na bieżąco → jak wspomniałam wyżej, natura bałaganiary nie wspiera nawyku regularnego sprzątania. Widzę jednak, że już po pierwszym odpuszczeniu tematu i składowaniu wszystkich papierów i dokumentów na jednej stercie, nie mogę się w nich odnaleźć. Zmotywowałam się więc do uporządkowania ich w odpowiednich miejscach i w odpowiedni sposób. Dzięki temu teraz wystarczy mi sekunda, aby znaleźć interesujące mnie strony;
  • wszystko, co znajduje się w moim biurku, na nim i w jego najbliższej okolicy, musi sprzyjać wygodzie pracy i użytkowania → to wydaje się logiczne, ale często w praktyce okazuje się być cholernie trudne do wykonania. Najprościej mówiąc – nie schowam pieczątek na dno najniższej szuflady, skoro używam ich każdego dnia. I nie wystawię na blacie biurka pokaźnej kolekcji materiałów, narzędzi i akcesoriów introligatorskich, skoro korzystam z nich bardzo sporadycznie. Na wierzchu zostaje to, co przydaje się na co dzień i w dużym stopniu. W zasięgu ręki, jednak schowane – to, czego używam bardzo często, ale przeszkadzałoby leżąc na widoku i zajmując miejsce. Dalej wszystko to, co musi być łatwe do odnalezienia i wzięcia, jednak nie wymaga ekspozycji i najbliższego rękom położenia. Niby proste, a jednak wymagało ode mnie ciężkich rozrachunków i rozpisek.

 


Przede wszystkim pamiętaj, że organizacja miejsca pracy powinna pozytywnie wpłynąć na Ciebie i Twoje zajęcie. Nie zmuszaj się, ale spróbuj zaufać korzyściom, jakie da Ci porządek w miejscu pracy. Już za chwilę podpowiem Ci, jak możesz uporządkować swoje przydasie do prac kreatywnych, dokumenty, elektronikę i resztę rzeczy, które zapewne znajdują się w Twoim biurku lub jego niedalekim otoczeniu. 

 

Udostępnij ten jakiejś znajomej bałaganiarze – niech wie, że się da!

Weronika

promo-image