promo-image

Tylko Mama wie, ile sił trzeba, aby ogarnąć codzienność. Tylko Mama wie, ile energii pochłania opieka nad dzieckiem i domem. Tylko Mama wie, jak ciężko czasem nie zapomnieć w tym wszystkim o sobie, własnym zdrowiu i samopoczuciu. Tylko przedsiębiorcza mama wie, że trzeba nadprzyrodzonych mocy, aby każdy aspekt codzienności był zadbany do granic możliwości, a żaden inny na tym nie cierpiał. Jak być mistrzynią organizacji, nie tracąc przy tym własnego ja i zdrowia? Czy przedsiębiorcza mama może dbać jednocześnie o sprawy zawodowe i rodzinne, kiedy ukochane osoby wymagają maksymalnej uwagi i obecności, a marzenia i ambicje każą gnać do przodu?


Przeczytaj artykuł gościnny, w którym Agnieszka dzieli się swoją historią, opowiada o punkcie zwrotnym i daje 9 cennych rad, które każda przedsiębiorcza mama powinna nosić w pamięci. 

 

Przedsiębiorcza mama to mistrzyni organizacji | Moyemu - blog kreatywnyAgnieszka Pojda, ZamarzonaworqAssist

Przedsiębiorcza mama: autorka bloga Zamarzona, Wirtualna Asystentka pod własną marką worqAssist, marzycielka. Mieszka w Szkocji, gdzie łączy bycie Melusiową Mamą z rozwijaniem własnego biznesu. Uzależniona od planowania, ale nie sztywniara. 


 

TAKI STAN…

Czy znasz taki stan, w którym stajesz się swoim cieniem, nie potrafisz już spać mimo zmęczenia, wymagasz od siebie więcej i więcej?

Ja znam doskonale… Jednak w moim przypadku to już przeszłość!

JAK BYŁO?

We wrześniu ubiegłego roku przyszła na świat nasza upragniona Córeczka. Sprawiła, że pustka, która była w nas gdzieś głęboko, zniknęła z dniem Jej narodzin. To dla Niej postanowiłam stać się lepszą wersją siebie. Zaczęłam się rozwijać. Zdobywać nową wiedzę.

Mieszkamy od kilku lat w Szkocji. Tutaj płatny urlop macierzyński trwa 9 miesięcy. Na taki też się zdecydowałam. Już na początku ciąży (ale dopiero po 3 miesiącu, ponieważ te pierwsze niemal całe przespałam;)) zaczęłam układać w głowie plan, co zrobię podczas tych kilku miesięcy, wolnych od pracy na etat. Zamierzałam przede wszystkim cieszyć się moim Dzidziusiem i nową rolą. Najważniejszą rolą, jaką przypadło mi w życiu pełnić.

Przedsiębiorcza mama | Moyemu- blog kreatywny

GRUDZIEŃ

Pierwsze dwa miesiące razem były cudowne. Odpuściłam sobie mnóstwo rzeczy. Kolejny, trzeci miesiąc, przypadł na początek grudnia. Grudnia, którego uwielbiam! Od kilku lat prowadząc bloga, rok w rok, o tej porze przygotowuję się do “blogowego maratonu”. Otwieram wtedy serię wpisów Blogmas o tematyce bożonarodzeniowej. Teksty, zdjęcia, grafiki, wyszukiwanie tematów. To wszystko jest czasochłonne. Dałam radę. Tak przynajmniej wtedy mi się wydawało.

PUŁAPKA!

W tym samym czasie postanowiłam, że dość marzenia o własnym biznesie! Zaczęłam planować. Rozpoczęłam też kursy on-line. Wpadłam w swoistą pułapkę… zbyt wielu rzeczy naraz! Blog, własny rozwój, kursy, dom i pomiędzy tym Małe Dziecko. Mała Istota, której poświęcałam najwięcej swojego czasu. Pozostałe obowiązki szły u mnie w ruch, gdy spała. Wtedy jeszcze Jej drzemki w ciągu dnia były długie i częste.

STYCZEŃ

Blogmas dobiegł końca. Razem z nim Święta Bożego Narodzenia. Jedno, co się nie zmieniło, to moja pobudka wcześnie rano i praca do środka nocy. Wykorzystywałam każdą wolną chwilę na realizację marzenia o własnym biznesie. Czułam się jakby w obowiązku, aby zrobić najwięcej i najszybciej, jak się tylko da. Niestety często bywa tak, że rzeczy, których się uczymy, za pierwszym razem nie wychodzą idealnie… Wprawiało mnie to we frustrację i spędzałam jeszcze więcej czasu na doskonaleniu swoich umiejętności.

KRACH…

Stało się. Kilka godzin. Były dla mnie jak miesiące. Nadal pamiętam każdą ich sekundę. Każde uderzenie serca. Zbyt szybkie. Zbyt przepełnione strachem i myśl “co się ze mną dzieje?” Okropne uczucie… Serce wali jakbym przebiegła bardzo szybkim tempem 10 km a leżę od dwóch godzin w bezruchu…

Następne tygodnie. Kardiologia. Badania. Lekarstwa. Na szczęście tylko na krótko. Na szczęście diagnoza brzmiała: przemęczenie. Serce mam zdrowe. Tylko chore ambicje i wrodzoną upartość!

Styczeń tego roku otworzył mi szerzej oczy. Dostrzegłam, ile już osiągnęłam. Wcześniej nie zwracałam na to uwagi. Zobaczyłam też, że multitasking wcale nie jest super. Kolejny raz Pan Mąż okazał się być dla mnie nie tylko cudownym mężem i partnerem, ale przyjacielem. Pomógł mi. W końcu tylko na niego pozostaje mi liczyć w naszej codzienności. Cała nasza rodzina mieszka w Polsce. Owszem mamy także i w Szkocji Kogoś, ale każdy pracuje, ma własne rodziny, obowiązki.

Przedsiębiorcza mama | Moyemu- blog kreatywny

NIGDY WIĘCEJ

Dopiero teraz wiem, jak ważne jest dbanie o samą siebie. Owszem, w roli mamy moje Dziecko jest dla mnie na pierwszym miejscu. Jednak to ja jestem odpowiedzialna za Nie. To ja muszę Tę Małą Istotę nakarmić, umyć, ubrać. Okropne jest patrzenie z boku, jak ktoś inny robi to za mnie. Dlatego wtedy obiecałam sobie – NIGDY WIĘCEJ! Nigdy więcej nie zawiodę mojego Dziecka. Trzymam się mocno wyznaczonego realnego w realizacji planu i nie będę już multitasking woman! Za to będę czuwać sama nad sobą i pilnować, żeby się nie przepracowywać. By zawsze być w 100% gotowości przede wszystkim dla Niej.

POWRÓT NA ETAT I…

W czerwcu wróciłam do pracy na pół etatu. Wtedy także już oficjalnie ruszyłam z biznesem – jestem Wirtualną Asystentką pod własną marką worqAssist.

Jestem też niesamowicie wdzięczna mojej Ślicznej Ślicznocie (jak uwielbiam nazywać moją Córeczkę) za ostatnie miesiące. To Ona mnie uratowała. Dla Niej postanowiłam zadbać bardziej o siebie. Dla Niej także wciąż realizuje nowe projekty. ALE! Już nie kilka jednocześnie. Wyciągając dłonie w moim kierunku z tym czarującym uśmiechem na twarzy, pokazuje mi cały czas, jak bardzo jestem dla Niej ważna. Bezcenne.

PLAN

Gdy przez kilka tygodni dochodziłam do siebie, uzależniłam się od planowania. Zawsze to lubiłam, ale teraz przepadłam bez granic. Przyjrzałam się dokładnie temu, co chcę osiągnąć. Zaplanowałam wszystko od początku raz jeszcze i realizuję poszczególne zadania. Uważam, że każda przedsiębiorcza mama musi mieć dobry plan! Zaczęłam od planowania zakupów, posiłków. Teraz planuję swoją pracę i – co najważniejsze – ODPOCZYNEK dla samej siebie. Moje planowanie jest elastyczne. Zawsze uwzględniam to, że ktoś z nas może być zmęczony i nie mieć na coś ochoty. To dotyczy także mnie!

Teraz, kiedy mam zobowiązania wobec klientów, szacuje czas, jaki muszę poświęcić na poszczególne projekty. Określam swój pierwszy, własny termin, który zazwyczaj przypada kilka dni przed terminem klienta. Nauczyłam się także odpuszczać. Taka umiejętność jest bardzo przydatna. Zrozumiałam, że nie od razu muszę mieć wszystko.

W tej chwili mojego życia zauważam, że gdy mam plan działania, realizuje projekt za projektem, a obowiązków z czasem przybywa, jestem lepiej zorganizowana. Tego po prostu trzeba się nauczyć.

Przedsiębiorcza mama radzi 

Zmieniając podejście, wprowadziłam kilka nowych zasad w moim codziennym życiu. Jeśli także Ty jesteś młodą Mamą i wiele wymagasz od samej siebie, proszę, przemyśl to, co zapisałam poniżej!

I Po pierwsze: ustal kiedy pracujesz i naucz się odpuszczać

Wyznaczam dni i godziny, jakie poświęcam tylko na pracę w ramach własnego biznesu, rozwoju czy nauki. Nadal chcę i mogę budować moje biznesowe królestwo, ale nie muszę robić wszystkiego naraz. Ważne, żebyś i Ty zrozumiała, że nawet przedsiębiorcza mama może czasem odpuścić.

II Po drugie: wyznaczaj priorytety

Ważne, abyś się tego nauczyła. Tworząc moje listy zadań do zrealizowania, uwzględniam w nich co i kiedy musi być zrobione. Tutaj nie nastawiam się na expresową realizację. Daje sobie extra czas w ramach każdego zadania.

III Po trzecie: sen

Tak po prostu – wysypianie się! Doceniam to, że mój Niemowlak rewelacyjnie sypia, więc czemu ja nie mogę? Moje minimum to 7-8 godzin. Wtedy czuję się super i mogę góry przenosić, trzymając Córcię pod pachą!

Przedsiębiorcza mama | Moyemu- blog kreatywnyIV Po czwarte: kontroluj czas

Skończyłam już z tekstami typu: jeszcze chwilę, jeszcze 5 minut. Tobie też polecam. Te moje 5 minut trwały zazwyczaj 2-3 godziny! Jeśli zakładam, że 22:00 mam już leżeć w łóżku, to leżę!

V Po piąte: odpoczynek

Wcześniej pracowałam niemal całe weekendy. Pan Mąż ma je wolne, a ja wykorzystywałam ten czas maksymalnie. Teraz owszem w soboty pracuję kilka godzin, ale za to niedziela jest u mnie wolna! Już na zawsze.

VI Po szóste: odłóż telefon

To klasyczny zjadacz czasu… „a jeszcze sprawdzę maila, albo Insta i Facebooka…”. Tym sposobem traciłam czas przeznaczony na odpoczynek czy relaks. Od godziny 21:45 staram się nie patrzeć już w jego stronę. Ponadto, opiekując się Dzieckiem w ciągu dnia, staram się rzadziej sięgać po telefon, ponieważ nie chcę, aby moja Córka kojarzyła mamę z nosem w ekranie…

VII Po siódme: nie zapomnij o przyjemnościach

To także ważny element! Warto choć raz w tygodniu pozwolić sobie na relaks. Bez dziecka, męża i innych ludzi. Może kosmetyczka? Nowy pazur?

VIII Po ósme: bądź aktywna

Nadal się zastanawiam czy pchanie wózka przez park ze smyczą psa w dłoni, mogę tutaj zaliczyć? Zakładam, że tak. Jednak to czasem za mało. Warto robić coś więcej w tym temacie. Wróciłam więc do jogi. Znam podstawy, a do studia z Dzieckiem nie jestem w stanie pójść, więc ćwiczymy razem w domu! Moje Dziecko jest mistrzem w tej dziedzinie, a to, z jakim zainteresowaniem mnie obserwuje, to coś niesamowitego! Uwierz, że godzinna joga, a raczej patrzenie na mnie ćwiczącą, Jej nie nudzi. Znajdź sport dla siebie i ruszaj się!

IX Po dziewiąte: pamiętaj, że nie jesteś sama

Na sam koniec zostawiłam chyba najważniejszą zasadę. Masz Rodzinę i wielu życzliwych ludzi wokół. Ja mam wsparcie w postaci Męża. Wiem, że razem wszystko się nam uda. Warto czasem delegować mu jakieś zadanie do realizacji czy w domu, przy dziecku czy nawet w ramach biznesu. Nie obarczaj się wszystkimi obowiązkami, choć wiem, że wykonasz je lepiej niż ktoś inny. Nie wstydź się prosić o pomoc! Czasem każdy z nas jej potrzebuje.

PRZEDSIĘBIORCZA MAMA NA DOBREJ DRODZE

To, co zrobiło ze mną zmęczenie i narzucanie na siebie zbyt wielu rzeczy naraz pokazało mi, że muszę wyznaczać priorytety w życiu prywatnym i zawodowym. Nadal uważam, że bez ciężkiej pracy nie osiągnę sukcesu, jednak nic za wszelką cenę… Dziecko, Mąż i ja. My jesteśmy najważniejsi w tej całej zabieganej codzienności.


Nie uszczęśliwisz najbliższych, jeśli o siebie nie zadbasz. Nie zrealizujesz marzeń, jeśli o siebie nie zadbasz. Nie osiągniesz sukcesu, jeśli o siebie nie zadbasz. Nie docenisz tego, co masz, jeśli o siebie nie zadbasz. Jesteś centrum swojego życia. Oprócz tego, że dowodzisz rodziną i pracą, musisz panować też nad sobą. Bo kto zrobi to wszystko za Ciebie, kiedy Ty zawiedziesz? Nawet najlepsze narzędzia nie zastąpią sprawnego ciała i umysłu w każdym z zadań, jakie sobie wyznaczyłaś. Pamiętaj, że Ty jesteś równie ważna, o ile nie ważniejsza, co wszystko dookoła. Żeby dawać radę z wyzwaniami, musisz dać radę ze sobą. Jako przedsiębiorcza mama dbaj o siebie, żeby móc dbać o całą resztę! 

A Ty… dbasz o siebie? 

↓  ↓  ↓

PODZIEL SIĘ ARTYKUŁEM I ZMOTYWUJ KOBIETY DO ZADBANIA O SIEBIE!

promo-image