promo-image

Pierwsza część artykułu o namingu za nami, więc koniecznie nadrób zaległości, jeśli takowe masz. Tam skupiłam się na tym, z jakiej strony podejść do procesu wymyślania nazwy, na co zwrócić uwagę i co mogę poradzić jako była właścicielka nazwy-niewypału po zmianie. Dzisiaj idziemy o krok dalej – wiedząc, jak należy podejść do całego procesu, zajmiemy się… właśnie nim. To krótka, ale pomocna lista 5 sposobów tworzenia nazwy dla bloga i biznesu. Zatem do rzeczy…

 

5 sposobów tworzenia nazwy dla bloga i biznesu | Moyemu - studio kreatywne

5 sposobów tworzenia nazwy dla bloga i biznesu

1. Imię i nazwisko

Nazwa bloga i biznesu złożona z Twojego imienia i nazwiska to bezpieczne, ale najczęściej bardzo dobre rozwiązanie. Budując markę osobistą z automatu dodajesz sobie +100 punktów do profesjonalizmu i rozpoznawalności, a o to właśnie przecież chodzi we własnym biznesie – tym kreatywnym również. Wykonując swoje twórcze działania nie powinniśmy się chować za ich efektami, a dumnie ukazywać w gotowych projektach część siebie i swojej artystycznej duszy.

Ważne jest, co w rzeczywistości chcesz robić i do czego przypisujesz wymyślaną nazwę. Jeśli myślisz o założeniu portalu, na którym będą się pojawiać artykuły różnych autorów, wybór imienia i nazwiska jako nazwy będzie kiepskim pomysłem. Jeśli jednak, tak jak ja, otwierasz bloga, studio fotograficzne, pracownię artystyczną i zamierzasz skupić się na kilku dziedzinach, w których mimo wszystko to Ty odgrywasz główną rolę, taka nazwa najprawdopodobniej okaże się strzałem w dziesiątkę.

Imię i nazwisko to także dobra opcja dla… leni. No bo kto powiedział, że zawsze i wszędzie trzeba myśleć i działać kreatywnie? Chrzań to. Możesz, ale nie musisz. Jak chcesz to idź na łatwiznę i ciesz się prostym rozwiązaniem.

Przykład:

→ Kłosiński

→ Joanna Ceplin

2. Słowa kluczowe działalności

Przez moment, jeszcze przed My small big creation, byłam zdecydowana działać pod adresem wflisfotografia kropka pl. Mamy tu więc połączenie nazwiska ze słowem kluczowym, czyli fotografią. Pewnie domyślasz się, jak bardzo się cieszę, że zmieniłam zdanie? Gdybym zdecydowała się na taką nazwę, teraz miałabym niezły kłopot. Mogłabym pod tym adresem umieścić co najwyżej portfolio fotograficzne, a bloga (na którym piszę o projektach kreatywnych i szeroko pojętym lifestyle’u) musiałabym otwierać pod inną nazwą.

O ile z wcześniej wspomnianej opcji imienia i nazwiska mogłabym skorzystać, bo zyskałabym wtedy na długości nazwy, o tyle ta fotografia jako dodatek narobiłaby mi niezłego kłopotu w niedalekiej przyszłości. Właściwie tuż po otwarciu strony…

Keyword w nazwie bloga i biznesu jest idealnym wyjściem, jeśli wiesz, czym dokładnie będziesz się zajmować nie tylko przez najbliższy czas, ale też w tej dalszej przyszłości. Dla osoby zajmującej się pisaniem tekstów na zlecenie, copywriting w nazwie może okazać się strzałem w dziesiątkę. Pozytywnie wpłynie na pozycjonowanie a dodatkowo z marszu poinformuje czytelnika i gościa na stronie czym się zajmujesz.

To samo dotyczy wyrazów lub ich związków, które ściśle wskazują na tematykę, posługując się mocno sprecyzowaną sugestią, ale nie są słowem kluczem.

Przykład:

→ My na swoim – nie znajdziesz w nazwie wyrazów: mieszkanie, związek, małżeństwo – czyli konkretnych tematów, jakie Asia porusza na blogu; nazwa jednak mocno jednoznacznie mówi Ci, o czym tam przeczytasz: wiesz, że my to liczba mnoga, więc na pewno nie pisze o życiu singla a wyrażenie na swoim nie może odnosić się do niczego innego jak własnych czterech ścian. Jednocześnie zostawione jest pole do popisu, bo nic nie stoi na przeszkodzie, żeby na tym blogu zaczęły pojawiać się artykuły dotyczące chociażby budżetu rodziny – w końcu własne utrzymanie to także życie na swoim.

3. Zabawy słowne

Wybrałam ten sposób szukając nowej nazwy dla swojego bloga i biznesu. W pierwszej części artykułu o namingu wspomniałam, że żegnając się z My small big creation byłam pewna, że moja nowa nazwa będzie krótka, chwytliwa i łatwa do zapamiętania. Chciałam też, żeby pozytywnie się kojarzyła i pozwalała na dalsze gry słowne i lekkie zabiegi w oparciu o jej podstawową formę.

Początkowo bawiłam się różnymi hasłami angielskimi, później polskimi, a na końcu powiedziałam sobie: „hej, ma być kreatywnie ale prosto i przyjemnie”. Całe szczęście zadziałałam jak hamulec dla samej siebie, bo jeszcze chwila i byłabym w tym samym miejscu co poprzednio, mając przed sobą zlepek kilku trudnych słów w innym języku. Lubię robić wszystko… po swojemu. Lubię, kiedy jest… PO MOJEMU. No dobra, jeszcze jakaś prosta zmiana i gotowe – Moyemu, idealnie!

Zabawa słowem wcale nie jest łatwa. To znaczy jest, dopóki nie narzucasz sobie warunku uzyskania odpowiedniego efektu. Kiedy jednak odpowiednio podejdziesz do zadania, okaże się przyjemnym krokiem do przodu w budowaniu marki.

Przykład:

→ Moyemu

→ Prawy profil – uwielbiam tę nazwę. Gdybym miała taką możliwość, wręczyłabym jej wynalazcy jakąś hipersuperekstrafajną nagrodę. Idealnie odnosi się do poruszanej tematyki. Geniusz tkwi w prostocie.

4. Krótkie hasła angielskie

Język angielski (przeważnie jako najpopularniejszy z języków obcych) jest dobrze postrzegany w nazwach blogów i biznesów w naszym kraju. Mimo nielicznej grupy przeciwników tego sposobu, może okazać się sprzymierzeńcem w procesie wymyślania. Nie możemy jednak zapomnieć o podstawowych cechach, na jakich nam zależy przy wyborze – długość i prostota. Nie porywaj się na skomplikowane, wielowyrazowe slogany. Zostaw to na dodatek do głównej nazwy. Ona, sama w sobie, ma być łatwa w zrozumieniu, przyswojeniu i zapamiętaniu.

Kiedy próbowałam pójść tą drogą w wymyślaniu Moyemu, ciekawe pomysły tworzyły się przy użyciu różnego rodzaju wykrzyknień czy bardzo krótkich, znanych większości związków wyrazowych. Na swojej kartce miałam takie nazwy, jak Oh my making!, Oh! so creative czy inne, chwytliwe wyrażenia. Trochę więcej kreatywności i mogłoby wyjść z tego coś bardzo ciekawego.

Przykład:

→ Design your life – każde słowo składające się na nazwę będzie (przez znaczną większość, przynajmniej) zrozumiałe, głównie dzięki obecności w powszechnym, codziennym użyciu. Design jest częściej stosowanym określeniem niż jego polskie odpowiedniki. Alina postawiła na prostą i łatwą w zapamiętaniu nazwę, która jednocześnie delikatnie sugeruje, co u niej znajdziemy.

5. Niestandardowe rozszerzenie domeny

Choć samo w sobie nie stanie się nazwą, może nas bardzo wspomóc w procesie namingu. To stosunkowo rzadko (jeszcze) stosowane rozwiązanie, a szkoda, bo odpowiednio wykorzystane może dać świetne efekty.

Jeszcze jakiś czas temu, autorom stron i blogów działających w Polsce polecano wybranie końcówki .pl dla ich adresu, ewentualnie .com. Kierowano się ich dobrym wpływem na pozycjonowanie strony. Obecnie odchodzi się od tej opinii, a coraz częściej zachęca się do stosowania tych mniej znanych. Wiesz, że .tv czy .fm wcale nie powstało z myślą o mediach? To domeny narodowe Tuvalu i Mikronezji. Ale dlaczego nie możesz z nich skorzystać, otwierając np. bloga w tematyce telewizji lub radia?

Plusem korzystania z tego rozwiązania jest także dostępność domen. Nie ukrywajmy, ciężko jest znaleźć wolną nazwę z rozszerzeniem .pl lub .com, szczególnie jeśli jest powszechnie znana lub niezbyt zawężona i spersonalizowana względem nas i naszej działalności.

Jak wymyślić nazwę dla biznesu i blog, korzystając z niestandardowych rozszerzeń? Dopasuj interesujące Cię niestandardowe rozszerzenie do prostej, wybranej według wcześniejszych sposobów nazwy Twojego bloga i biznesu; jeśli decydujesz się na korzystanie z imienia i nazwiska w budowaniu własnej marki, wykup np. taką domenę, w której sprecyzujesz, czym się zajmujesz (olamanola.photo, kasiabelasia.marketing itd.)

Pssst. To rozwiązanie sprawdzi się także przy tworzeniu stron-dzieci dla naszych stron głównych i blogów – dla moyemu.pl mogłabym skorzystać z rozszerzenia .gallery, aby stworzyć stronę z galerią zdjęć mojego autorstwa. Sprytne, nie?


Niezależnie od tego, który sposób wybierzesz, najważniejsze jest jedno. Musisz lubić nazwę swojego biznesu i bloga. To Ty będziesz mieć z nią do czynienia najczęściej i praktycznie bez przerwy. Baw się, kombinuj, przekształcaj, twórz. Zbieraj świetne pomysły nazw dla własnych projektów, stron i innych ważnych przedsięwzięć!

 

Kreatywnego tworzenia,

Weronika

promo-image