promo-image

Zawsze wszystko dokładnie planowałam. W swoim codziennym harmonogramie ujmowałam nawet te zadania, które wykonuję intuicyjnie. Tak było jeszcze w ciąży. Wszystko zmieniło się po narodzinach Mikołaja. Początkowo bałam się, że próbując zrobić wszystko, nie zrobię nic. Na całe szczęście okazało się, że jest zupełnie inaczej. Przestałam planować i zaczęłam działać. Podobnie dzieje się w moim biznesie, blogu i sprawach okołoblogowych, jak na przykład obecność w social mediach. Promocja to ważny element każdego biznesu, więc opracowałam też własny sposób na zdjęcia i treści w mediach społecznościowych. Jeszcze próbuję ogarnąć szczegóły, ale coraz lepiej czuję się na Instagramie czy Facebooku. Jak to u mnie zatem wygląda? 

Folder wersji roboczych artykułów na bloga pęka w szwach. Tyle bym chciała tu napisać i Wam udostępnić, że aż nie wiem na co jako pierwsze się zdecydować. Z planowaniem (o tym będzie wpis) u mnie ostatnio pod górkę, ale w sumie z górki. Rozumiecie – nie planuję, bo mam małe pole do popisu w tym temacie i mało też czasu, a z drugiej strony robię kilka razy więcej, niż robiłam kiedyś planując. Promocja w social media (o tym także będzie wpis) to jednak bardzo ważny aspekt działalności online, więc staram się zaglądać regularnie do Was zza ekranu. Lubię czuć się dobrze w tym, co robię, a już na samym początku dostrzegłam, że korzystanie z propozycji poradników biznesów online nie gwarantuje mi dobrego samopoczucia. Ani moim miejscom w sieci też nie. Już tłumaczę.

Słowo klucz. #odpoczynek to teraz priorytet. • Zostaliśmy na noc u mojej mamy, spakowałam na szybko najpotrzebniejsze rzeczy. Wzięłam też oczywiście laptopa, mając w planach uzupełnienie sklepu o dokumenty. #Mikowhy teraz śpi i mogłabym spokojnie uporać się z papierologią. Zamiast tego piję wodę z cytryną, słucham po cichu @nosowska.official i kremuję nogi ulubionym balsamem. • Z tylu głowy ciągle przelatują mi kolejne punkty z listy #todo a ja nie mogę wyjść z podziwu dla samej siebie, że potrafię się zmusić do chwili relaksu. Tak, zmusić, bo wymaga to ode mnie nie lada samozaparcia. • Muszę nauczyć się odpoczywać bez wyrzutów sumienia. 🙄 • Ah. To zdjęcie znajdziecie w sklepie. Tak samo jak sporo innych z napisami i różnymi słowami, które będziecie mogli dopasować do poruszanej tematyki w poście na blogu czy w social media. • #zawszewbiegu #odpoczynek #relaks #chwiladlasiebie #chwilarelaksu #coffeetime #coffeeaddiction #coffeeismybestfriend #magazine #relax #womanthings #lifestylephotography #lifestylephoto #zdjecianabloga #zdjeciadlabiznesu #zdjecialifestylowe #bankzdjec #fotografialifestyle #fotografiaproduktu #fotografiadlabiznesu #fotografiaproduktowa #SklepPoMoyemu #FotoPoMoyemu #wlasnybiznes #przedsiebiorczakobieta #przedsiebiorczamama

A post shared by Blog kreatywny • Bank zdjęć (@moyemu) on

Zdjęcia i treści w mediach społecznościowych #PoMoyemu

Na początku blogowania (i właściwie całego biznesu) starałam się za wszelką cenę działać według wskazówek ekspertów z tych dziedzin. Bez kilku osób nawet nie wiedziałabym, co, jak i gdzie. Jestem im za to wdzięczna i cieszę się, że robią dobrą robotę, ucząc innych, jak działać w Internecie. W pewnym momencie zaczęło mnie jednak to męczyć. Z czasem uświadamiałam sobie coraz bardziej, że u mnie wiele reguł nie działa. To nie było tylko moje wrażenie, bo potwierdzenie znajdowałam w statystykach i feedbacku. Najlepszy odbiór mają te zdjęcia i treści, które dodaję „na poczekaniu”. Nie mylić z niechceniem i nie utożsamiać z niedbalstwem. Wręcz przeciwnie.

Postanowiłam działać tak, jak czuję, że będzie najlepiej. Prościej mówiąc – działałam intuicyjnie, odpuszczając wszelkie planowanie. Po krótkim czasie okazało się, że to była dobra decyzja. Zaangażowanie na moich profilach było i jest dalekie od tego u znanych blogerów i przedsiębiorców, ale jest też sporo większe niż było przed podjęciem tego kroku. Musiałam znaleźć złoty środek. Wskazówek słuchałam i słucham dalej, używając ich w swoim biznesie, jednak mój plan polega na niewielkim planowaniu, paradoksalnie.

Zdjęcia i treści w mediach społecznościowych | Moyemu - blog kreatywny

Staram się dopasować zdjęcia i treści w mediach społecznościowych do obecnej sytuacji w życiu i biznesie. W kwestii blogowania działam podobnie, jak w social mediach. Zdarza mi się nie publikować wpisów powiązanych z jakimś powszechnie uznanym świętem czy obchodzonym wydarzeniem. Co więcej – opublikowanie w tym czasie treści zupełnie niezwiązanych z tym tematem mnoży pozytywne reakcje. Może działa to trochę jak odskocznia, kiedy pół Internetu trąbi o tym samym w taki sam sposób. W najbliższym czasie będę to jeszcze analizować i próbować kilku opcji, więc na pewno niedługo podzielę się z Tobą wrażeniami i wynikiem.

Jeśli jest coś, o czym chcę napisać, czym chcę się podzielić, to robię to tak, jak czuję, że powinnam. Jasne, inspiruję się działaniami innych, słucham rad ekspertów i próbuję profesjonalnych rozwiązań. Cały czas jednak stawiam na zaplanowaną spontaniczność i na dobre mi to wychodzi. 

Trzy pierwsze paczki zdjęć są prawie gotowe! ✔️Jeszcze kilka kadrów, kilka poprawek, kilka udoskonaleń i bęc! Sklep…

Opublikowany przez Moyemu Środa, 11 lipca 2018


Zaplanowana spontaniczność w V numerze Blogostrefy

Temat, który poruszyłam, w nieco inny sposób przedstawiłam w moim artykule dla Blogostrefy, który pojawi się w piątym numerze czasopisma.

Blogostrefa to jedyne takie czasopismo dla blogerów, znasz je już? Zapowiada się niezła dawka wiedzy i ciekawych tekstów. Już zamówiłam swój egzemplarz, Ty możesz zrobić to tutaj. Naprawdę warto, bo tych artykułów nie znajdziesz nigdzie indziej, a są tworzone przez świetnych autorów. 

W artykule w czasopiśmie:

  • zachęcam do znalezienia własnego sposobu publikacji,
  • podpowiadam, gdzie i jak szukać pomysłów na zdjęcia i treści w mediach społecznościowych,
  • sugeruję, jak możesz dopasować treść do publikowanej fotografii.

Zaplanowana spontaniczność to coś, co może się opłacić w wielu biznesach i u wielu twórców internetowych. Brzmi dość opacznie, ale jest całkiem fajną opcją dla tych, którzy lubią działać naturalnie w social mediach, jednocześnie dbając o rozwój marki czy statystyki i zaangażowanie (bo jedno z drugim nie jest tym samym). Na dopełnienie podsunęłam 10 pomysłów na zdjęcia i treści w mediach społecznościowych z przykładowymi fajnymi obrazkami i opisami. No nie możesz tego przegapić – każdy pomysł rodzi kolejne, pamiętaj!


Żeby pokazać Tobie i innym, których ten temat interesuje, pracuję właśnie nad e-bookiem z moimi pomysłami na zdjęcia i treści w mediach społecznościowych. Na tę chwilę priorytetem są produkty fotograficzne, ale e-book wleci do sklepu Moyemu niedługo po jego otworzeniu.

Bank zdjęć Moyemu już otwarty

 

 

promo-image